MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ KSIĄŻKI DLA DZIECI

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ KSIĄŻKI DLA DZIECI

Znacie kogoś, kto w dzieciństwie nie miał ulubionej książki? My nie!
Z okazji Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci, obchodzonego 2 kwietnia mamy dla Was przykłady na potwierdzenie tej tezy. Zaprosiliśmy naszych czytelników do zaprezentowania tytułów, które darzą szczególnym sentymentem i kojarzą z najmłodszymi latami. Może wśród nich jest również Wasza ulubiona lektura?
Przedstawiamy fotografie i komentarze, którymi podzielili się z nami bibliotekarze i czytelnicy.

 

Katarzyna Wasilewska z córką Hanią i synem Aleksandrem - Jako „dorosła” mama uwielbiam wskoczyć w dziecięcy świat, w którym wszystko jest takie prawdziwe, szczere, pozbawione sztuczności, wyimaginowanych ideałów. Świat dzieci jest cudowny w swojej prostocie i prawdzie. Czytanie książek moim dzieciom daje mi namiastkę przypomnienia sobie, co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze.  Bycie tu i teraz dla swoich najbliższych, czerpanie radości z każdej sekundy naszego życia, rozmawianie i to, co możemy ofiarować innym, co jest tak cenne we współczesnym świecie, coś co każdy z nas posiada czyli po prostu swój czas dla drugiej osoby.  Mały Książę pozostał do końca dzieckiem, pokochał swoją różę całym sercem, pomimo że zobaczył, że na świecie jest milion takich samych róż jak jego. To, ta jedna była inna, była wyjątkowa, bo była jego różą. Różą, o którą się troszczył, o którą dbał, o którą się martwił. „Tego, co jest ważne, nie widać...”.  My dorośli, postarajmy się choć czasami, usiąść, zwolnić i spojrzeć na swoje życie oczami dzieci, one widzą więcej od nas. One patrzą sercem. „Dobrze widzi się tylko sercem. To, co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.  Dlaczego „Mały Książę”? Bo to książka, która wzruszyła mnie, gdy czytałam ją mając 10 lat, potem 15 lat i teraz, gdy ją przeczytałam mając lat 33. Wzruszenie to jedna z piękniejszych emocji, gdy czytam książki. Czuję wtedy, że autor mówi wprost do mnie, chce ze mną porozmawiać, coś mi przekazać, czasami pośmiać się ze mną. Tym razem Antoine De Saint- Exupery szepnął mi na ucho: „Oczy są ślepe. Należy szukać sercem”.

mama Kasia z córką Hanią i synem Aleksandrem 🙂

Jako „dorosła” mama uwielbiam wskoczyć w dziecięcy świat, w którym wszystko jest takie prawdziwe, szczere, pozbawione sztuczności, wyimaginowanych ideałów. Świat dzieci jest cudowny w swojej prostocie i prawdzie. Czytanie książek moim dzieciom daje mi namiastkę przypomnienia sobie, co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze.

Bycie tu i teraz dla swoich najbliższych, czerpanie radości z każdej sekundy naszego życia, rozmawianie i to, co możemy ofiarować innym, co jest tak cenne we współczesnym świecie, coś co każdy z nas posiada czyli po prostu swój czas dla drugiej osoby.

Mały Książę pozostał do końca dzieckiem, pokochał swoją różę całym sercem, pomimo że zobaczył, że na świecie jest milion takich samych róż jak jego. To, ta jedna była inna, była wyjątkowa, bo była jego różą. Różą, o którą się troszczył, o którą dbał, o którą się martwił. „Tego, co jest ważne, nie widać...”.

My dorośli, postarajmy się choć czasami, usiąść, zwolnić i spojrzeć na swoje życie oczami dzieci, one widzą więcej od nas. One patrzą sercem. „Dobrze widzi się tylko sercem. To, co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.

Dlaczego „Mały Książę”? Bo to książka, która wzruszyła mnie, gdy czytałam ją mając 10 lat, potem 15 lat i teraz, gdy ją przeczytałam mając lat 33. Wzruszenie to jedna z piękniejszych emocji, gdy czytam książki. Czuję wtedy, że autor mówi wprost do mnie, chce ze mną porozmawiać, coś mi przekazać, czasami pośmiać się ze mną. Tym razem Antoine De Saint- Exupery szepnął mi na ucho: „Oczy są ślepe. Należy szukać sercem”.

Małgorzata Zagulska - „Lokomotywa” Juliana Tuwima - to książka, która od dzieciństwa daje mi parę, siłę i energię do życia.

Małgorzata

„Lokomotywa” Juliana Tuwima - to książka, która od dzieciństwa daje mi parę, siłę i energię do życia.

Iwona Szaruga - „Kwiat kalafiora” Małgorzaty Musierowicz Optymizm, humor, rodzinna atmosfera, nadzieja. Świetne wzorce do naśladowania. Czyta się z uśmiechem na ustach. Serdecznie polecam!

Iwona

„Kwiat kalafiora” Małgorzaty Musierowicz. Optymizm, humor, rodzinna atmosfera, nadzieja. Świetne wzorce do naśladowania. Czyta się z uśmiechem na ustach. Serdecznie polecam!

Emilia Rusinek - „Muminki”- Tove Jansson Za co kocham Muminki? Za ciepłe rodzinne relacje. Za plejadę postaci, o różnych cechach charakteru, wśród których każdy znajdzie kogoś, z kim może się utożsamiać. „Muminki” to opowieść uniwersalna. Nawet po latach sięgając po ową książkę, można odkryć zupełnie nowe treści. Jest idealną rodzinną lekturą, która sprawia frajdę zarówno dzieciom jak i dorosłym. „Muminki” to magiczna podróż. Zachęcam, żebyście i Wy się w nią udali. Powieść o sympatycznych trollach mieszkających w fińskiej dolinie

Emilia

„Muminki”- Tove Jansson. Za co kocham Muminki? Za ciepłe rodzinne relacje. Za plejadę postaci, o różnych cechach charakteru, wśród których każdy znajdzie kogoś, z kim może się utożsamiać. „Muminki” to opowieść uniwersalna. Nawet po latach sięgając po ową książkę, można odkryć zupełnie nowe treści. Jest idealną rodzinną lekturą, która sprawia frajdę zarówno dzieciom, jak i dorosłym. „Muminki” to magiczna podróż. Zachęcam, żebyście i Wy się w nią udali. Powieść o sympatycznych trollach mieszkających w fińskiej dolinie.

mama Małgosia, synek Hubert i córeczka Liliana - „Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren Książka łącząca pokolenia

mama Małgosia, synek Hubert i córeczka Liliana

„Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren. Książka łącząca pokolenia.

Elżbieta Woźnica - „Baśnie „ Christian Andersen Sam Andersen podobno mawiał, „Ze z rzeczywistości powstają najpiękniejsze baśnie”, dlatego jako nieodłączny element życia towarzyszyły mi całe dzieciństwo. Teraz myślę, że były smutne i niełatwe, ale jako dziecko zachwycałam się naturalnością i oczywistością przedstawianych sytuacji w dążeniu do lepszego świata.

Elżbieta

„Baśnie" Hans Christian Andersen. Sam Andersen podobno mawiał, „że z rzeczywistości powstają najpiękniejsze baśnie”, dlatego jako nieodłączny element życia towarzyszyły mi całe dzieciństwo. Teraz myślę, że były smutne i niełatwe, ale jako dziecko zachwycałam się naturalnością i oczywistością przedstawianych sytuacji w dążeniu do lepszego świata.

Zofia, Julia i Krysia Kowalik - Czytanie przenosi nas w inny świat. Dzięki książkom możemy poznać inną perspektywę, inne widzenie tych samych rzeczy czy uczuć. Książki bawią i uczą

Zofia, Julia i Krysia

Czytanie przenosi nas w inny świat. Dzięki książkom możemy poznać inną perspektywę, inne widzenie tych samych rzeczy czy uczuć. Książki bawią i uczą.

Jakub Muniak - Książka "Gang słodziaków" jest przede wszystkim bardzo kolorowa i bogato ilustrowana. Historyjki o przygodach przyjaciół są niezwykle interesujące i zabawne.

Dominik

Książka "Gang słodziaków" jest przede wszystkim bardzo kolorowa i bogato ilustrowana. Historyjki o przygodach przyjaciół są niezwykle interesujące i zabawne.

Jakub Muniak - „Harry Potter" to opowieść o chłopcu w podobnym wieku jak ja. Lubię sobie wyobrażać, że też jestem Harrym, bo on przeżywa fantastyczne przygody w szkole magii i czarodziejstwa. Jest mądry, odważny i pewny siebie.

Jakub

„Harry Potter" to opowieść o chłopcu w podobnym wieku jak ja. Lubię sobie wyobrażać, że też jestem Harrym, bo on przeżywa fantastyczne przygody w szkole magii i czarodziejstwa. Jest mądry, odważny i pewny siebie.

Staś wybrał „Zajączki", ponieważ podobają mu się ilustracje i krótki tekst do samodzielnego przeczytania książeczki w całości.

Staś wybrał „Zajączki", ponieważ podobają mu się ilustracje i krótki tekst do samodzielnego przeczytania książeczki w całości.

Jaś wybrał książeczkę „Elwirka na śnieżnej pustyni", ponieważ zaciekawiło go życie pingwinów. Mówił, że są słodkie.

Jaś wybrał książeczkę „Elwirka na śnieżnej pustyni", ponieważ zaciekawiło go życie pingwinów. Mówił, że są słodkie.

Witus wybrał „Kicia Kocia", spodobał mu się tytuł książeczki, kolorowe obrazki i postać Kici Koci

Wituś wybrał „Kicię Kocię" - spodobał mu się tytuł książeczki, kolorowe obrazki i postać Kici Koci.

Nina Kobus - Ta książka dlatego, że Plastuś jest słodki i są żywe przybory szkolne, że Plastuś wstydzi się kałamarza i że są obrazki.

Nina

Ta książka dlatego, że Plastuś jest słodki i są żywe przybory szkolne, że Plastuś wstydzi się kałamarza i że są obrazki - mówi o swojej ulubionej książce Nina.

Bartosz Kobus - Najfajniejszy jest Beny Bandzior bo lubi się bić.

Bartosz

Najfajniejszy jest Beny Bandzior, bo lubi się bić.

Hanna Janczak - Rachel Bright, Jim Field „Mysz, która chciała być lwem” Hania: uwielbiam tę książkę, bo jest śmieszna i fajnie się rymuje. Mama: również uwielbiam za bardzo wartościowe przesłanie

Hanna

Rachel Bright, Jim Field „Mysz, która chciała być lwem”. Hania: uwielbiam tę książkę, bo jest śmieszna i fajnie się rymuje. Mama: również uwielbiam za bardzo wartościowe przesłanie 🙂

Hania - Ważną rolę w książce dla dzieci odgrywa ilustracja. To wydanie „Franka" zapadło w mej pamięci i sercu.

Hania

Ważną rolę w książce dla dzieci odgrywa ilustracja. To wydanie „Franka" zapadło w mej pamięci i sercu.

Lata mijają, pokolenia dorastają a „Lis Witalis" wciąż bawi. I babcię i wnuczkę.

Lata mijają, pokolenia dorastają a „Lis Witalis" wciąż bawi. I babcię i wnuczkę.

Ewelina - Książka z dzieciństwa, która najbardziej zapadła mi w pamięci nosi tytuł „Oskar i Pani Róża”. Jest bardzo pouczająca. To opowieść o przyjaźni małego chłopca z tajemniczą Panią Różą. Mój ulubiony cytat to „codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy”.

Ewelina

Książka z dzieciństwa, która najbardziej zapadła mi w pamięci nosi tytuł „Oskar i Pani Róża”. Jest bardzo pouczająca. To opowieść o przyjaźni małego chłopca z tajemniczą Panią Różą. Mój ulubiony cytat to „codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy”.