Biblioteka Miejska ma swoją siedzibę przy ul. Głębokiej 7A w Puławach.

Fronton budynku stanowi zabytkowy Domek Grecki do którego w 1966 roku dobudowano nową część, według projektu inż. W. Padlewskiego.
Domek Grecki to dawna oranżeria wchodząca w skład zespołu pałacowo-parkowego w Puławach, rezultat wielkiej inicjatywy budowlanej księżnej Izabeli Czartoryskiej. Wybudowano ją pomiędzy rokiem 1788 a 1791. Joachim Hempel w raporcie z dnia 11 XII 1788r. wspomina o zwózce cegły i kamienia z Parchatki do nowej oranżerii, natomiast w końcu roku 1796 naprawiano okna i sprawiono nowy klucz do „nowej oranżerii co nad Mokradkami”. Znany jest również widok Domku Greckiego malowany w 1796r. przez Z. Vogla.

Budowla składała się z czterokolumnowego doryckiego portyku i położonej za nim półokrągłej sali zwanej altaną, wyposażonej niegdyś w kanapki. Za nią mieściła się właściwa oranżeria, odchylona ku południowi w stosunku do portyku, z pochyłą, oszkloną ścianą południową. Nad wejściem do sali półokrągłej umieszczony był od zewnątrz napis, zaczerpnięty z Wergiliusza: HIC OMNES ARBUSTA IUVANT HUMILESQUE MYRICAE (wszystkich tu zachwycają wiązy i niskie tamaryszki). Dzięki temu, że obok właściwej funkcji budowli przewidziano tu również rodzaj salonu, oranżeria puławska spełniała rolę pawilonu parkowego przeznaczonego do chwilowego pobytu i zebrań towarzyskich.

Dorycki portyk o gładkich kolumnach na bazach, upodabniający oranżerię do świątyni antycznej, ponadto starannie opracowany detal (uszakowate obramienia porte-fentre’ów, trójkątne frontoniki nad nimi, kapitele i bazy kolumn, tryglifowy fryz), wreszcie wielki umiar i oszczędność środków określają jej twórcę jako zaawansowanego klasycystę. W Puławach mógł być nim tylko Aigner. Hipoteza ta jest tym bardziej uzasadniona, że jednocześnie z postępowaniem robót przy oranżerii, trwały już prace przy pałacu Marynki, który jest bezspornym dziełem Aignera.

W koncepcji Domku Greckiego znalazło wyraz przekonanie księżnej Izabeli, że każda budowla dekoracyjna w parku powinna mieć jakieś określone przeznaczenie użytkowe, w przeciwnym bowiem razie szybko się znudzi i popadnie w ruinę. Dlatego też dorycki portyk Domku stanowi nie tylko interesujące zamknięcie perspektywy alei parkowej, lecz był również monumentalnym przedsionkiem do ukochanego przez księżną królestwa roślin.